poniedziałek, 14 listopada 2016

Lista spraw trudnych cz.1 - komunikacja miejska

W kilku kolejnych postach omówimy krótko sprawy "trudne", którymi do tej pory się zajęliśmy i które "są w toku" - ich listę zamieściliśmy w poście z 27 października

SPRAWY KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ:

  1. powrót autobusu 174 na poprzednią trasę,
  2. sprawa buspasów,
  3. tramwaje w al. Wilanowskiej,
  4. przywrócenie lewoskrętu i przejścia naziemnego na skrzyżowaniu ulic Cybernetyki i Rzymowskiego.

Ad 1

Służewiec, tzw. Południowy nie ma najlepszej komunikacji publicznej. Linii autobusowych wokół niby nie jest mało, ale mieszkańcom bardzo przeszkadza, że w żaden wygodny sposób nie można dojechać np. do Centrum lub w okolice pl. Piłsudskiego i Starego Miasta. Urzędnicy z uporem próbują udowodnić, że można tam bardzo przyjemnie dojechać metrem i tramwajem. Chyba nie rozumieją, że większość obszaru  Służewca Południowego jest od tych środków transportu publicznego znacznie oddalona. Niestety urzędnicy nie zauważają też, że Służewiec Biurowy tzw.  „Mordor” i Służewiec Południowy nie są tożsame.

Miasto propaguje i namawia do korzystania z komunikacji miejskiej. Jednocześnie mieszkańcom Służewca Południowego utrudnia się i ogranicza wygodne połączenia z ważnymi dla nich miejscami. Zabrano kilka linii autobusowych, zmieniono trasy innych.

 Jednym z pierwszych postulatów nowej Rady Osiedla było przywrócenie poprzedniej trasy autobusu 174 (obecnie autobus dojeżdża tylko do Ronda ONZ) -  przez Grzybowską, Królewską, przy Zachęcie, do pl. Piłsudskiego.

Naszymi głównymi argumentami były:

  • ułatwienie życia studentom - linia 174 umożliwiała bezpośredni dojazd do prawie wszystkich dużych warszawskich uczelni: UW na Smyczkowej, Łazarskiego w okolicach Modzelewskiego, SGGW i SGH w al. Niepodległości, wydziałów Politechniki w okolicach Nowowiejskiej i oczywiście UW ma Krakowskim Przedmieściu,
  • dojazd do wielu ważnych instytucji kultury w okolicach Krakowskiego Przedmieścia i pl. Teatralnego; przy pl. Piłsudskiego odbywają się ważne uroczystości i imprezy państwowe,
  • uczestnictwo w życiu kulturalnym stolicy - na Krakowskim Przedmieściu i na Starym Mieście jest organizowanych – nie tylko przez miasto – dużo imprez kulturalnych.
Według  ZTM  nie ma potrzeby przywracania trasy 174, ponieważ na końcowych przystankach nie ma tłoku, więc wykorzystanie jest za małe. Według nas, w większości linii kilka końcowych przystanków jest wykorzystywanych przez niewielką ilość pasażerów (co wydaje się logiczne i oczywiste). Ale tylko w linii 174 był to argument za skróceniem linii.
Na razie przerzucamy się pismami z Zarządem Transportu Miejskiego. Ale jeśli ZTM sądzi, że się znudzimy – to nie; będziemy walczyć o przywrócenie poprzedniej trasy linii 174 do skutku. Mamy nadzieję, że nie zostaniemy zmuszeni do pikiet, jak inni użytkownicy komunikacji miejskiej chcący być usłyszani przez ZTM.

Ad 2

Wystąpiliśmy do ZDM z prośbą o przeanalizowanie możliwości jak najszybszego  wytyczenia buspasów w Al. Wilanowskiej - od stacji metra Wilanowska do Galerii Mokotów oraz w ul. Marynarskiej i Puławskiej.
Rejon Służewca Południowego wymaga szczególnej uwagi z powodu ciągłych korków (węzeł Marynarska, ul. Rzymowskiego, Dolina Służewiecka) i złej organizacji ruchu. Korki powodują spiętrzanie kursów autobusów, co z punktu widzenia pasażerów jest bardzo uciążliwe (prawie pusty autobus za przepełnionym). Działania ZDM powinny zmierzać do tego, by komunikacja zbiorowa stała się realną alternatywą dla dojazdów samochodami – autobusy powinny zatem mieć ułatwione poruszanie się.

Uważamy, że każdy wariant, promujący komunikację zbiorową, jest godny polecenia – dlatego poprosiliśmy o informację o planach i konkretnych działaniach ZDM zmierzających do zapewnienia płynnego ruchu pojazdów ZTM na ulicach Puławskiej, Marynarskiej, i w Al. Wilanowskiej.
ZDM tradycyjnie odpowiedziało, że z uwagi na ograniczone środki, działania ZDM nie skupiają się na Służewcu.

Będziemy działać dalej, aż do pozytywnego skutku.

Ad 3

Interesuje nas także planowana przebudowa tzw. „węzła Wilanowska” oraz przebudowa al. Wilanowskiej pod kątem przyszłego torowiska tramwajowego. Jak na razie informacje uzyskujemy głównie z mediów.
Ostatnio pojawiła się mapa z terminami realizacji nowych inwestycji tramwajowych.
Tramwaje w al. Wilanowskiej nie zostały uwzględnione.
Będziemy drążyć, dopytywać i nalegać.


Ad 4

To również sprawa, którą zajęliśmy się na samym początku naszej kadencji – już w lutym.

Po wybudowaniu kładki dla pieszych i przebudowie ul. Cybernetyki została zlikwidowana „zebra”  na ul. Rzymowskiego oraz możliwość skrętu w lewo w ul. Rzymowskiego.
Osoby idące od Galerii Mokotów oraz przyjeżdżające tramwajem z Centrum - i chcące dostać się na część osiedla po stronie ul. Obrzeżnej - muszą albo iść dwa przystanki pieszo do skrzyżowania z ul. Gotarda, albo wspinać się po bardzo stromych schodach bardzo wysokiej kładki (windy najczęściej nie działają). Dla osób starszych, mających problemy z chodzeniem, na wózkach, osób z zakupami, a także rodziców z dziećmi w wózkach to bariera trudna do przebycia. Ten sam problem dotyczy ruchu w drugą stronę, czyli potrzeby dojścia do przystanku autobusów jadących w stronę Centrum.
W dodatku właśnie kończy się budowa domu kultury, który, jako instytucja z założenia integrująca mieszkańców, powinna być łatwo dostępna dla wszystkich, także osób niepełnosprawnych.

Wbrew oczywistym potrzebom mieszkańców został również zlikwidowany lewoskręt. To rozwiązanie jest kompletnie nielogiczne, zwłaszcza, że cały czas rozbudowuje się ta część osiedla – wzdłuż ul. Cybernetyki, Postępu. Wybudowano i nadal się buduje wiele biurowców i bloków mieszkalnych. Cały ruch z tego kwartału osiedla w stronę Centrum został wprowadzony w ul. Gotarda, co powoduje korki na tej wąskiej ulicy.

ZDM przekazało nam informację, że wnioskowane przez nas zmiany są (oczywiście) wyjątkowo trudne do przeprowadzenia. Argumentacja odnosiła się głównie do konieczności (cyt.) „opracowania projektów i wdrożenia w terenie zmian dla pozostałych skrzyżowań w tym obszarze” oraz że ZDM „nie planuje obecnie modernizacji sygnalizacji świetlnej na tym skrzyżowaniu”. To było w sierpniu 2016 r.

Ku naszemu zdziwieniu, ale i nieskrywanej radości, okazało się, że tymczasowy lewoskręt z ul. Cybernetyki od kilku tygodni już działa (ma to związek z przebudową ul. Marynarskiej). Skoordynowanie świateł dla nowo powstałej infrastrukturalnej zmiany było więc nie tak kłopotliwe, jak się jeszcze w sierpniu wydawało.
Teraz trzeba przekonać urzędników, że jest to pożyteczne i dobre dla mieszkańców rozwiązanie i powinno zostać na stałe.

W sprawie „zebry” powołujemy się na przykłady powrotu przejść naziemnych w innych, wcale nie mniej ruchliwych punktach Warszawy – ul. Czerniakowską, Grochowską czy okolice pl. Bankowego i Dworca Centralnego.
W prasie pojawiła się m.in. taka informacja: „ZDM uspokaja, że dodatkowe pasy dla pieszych (na Czerniakowskiej) nie powinny spowodować większych korków na Wisłostradzie. Kierowcy i tak zatrzymują się na czerwonym świetle, gdy samochody skręcają z Chełmskiej w lewo w kierunku Śródmieścia. W tym czasie mogliby też przechodzić piesi. Podobne doświadczenia drogowcy mają po wytyczeniu zebry obok niewygodnej kładki przez Grochowską przy pętli tramwajowej na Gocławku - korki nie są tam większe niż wcześniej, nie zanotowano też groźnych wypadków.”

Liczymy, że te argumenty będą przyjęte również w odniesieniu do przejścia naziemnego przez ul. Rzymowskiego  przy ul. Cybernetyki.

Przejście przez ul. Rzymowskiego. Tak było - chcemy, żeby to wróciło