środa, 14 grudnia 2016

Współpraca z władzami Dzielnicy Mokotów w sprawie bazarku na Gotarda


Współpraca z władzami Dzielnicy Mokotów nie układa się, a w zasadzie nie istnieje.

Spotkanie z Burmistrzem i urzędnikami z kilku wydziałów odbyło się raz. Główne wnioski? Nic nie można; zrozumienie dla deweloperskiej polityki Spółdzielni jest ważniejsze od zrozumienia potrzeb mieszkańców Służewca; myślenie urzędników nie idzie w kierunku ich zaspokojenia.   

1. W czerwcu  tego roku Rada Osiedla wraz z kupcami zwróciła się do władz dzielnicy z prośbą o pomoc w zachowaniu bazarku w obecnej lokalizacji. Zarówno kupcy jak i członkowie Rady Osiedla zbierali podpisy mieszkańców pod pismem wyrażającym sprzeciw wobec likwidacji bazarku. Pod pismem podpisało się  prawie 1000 osób.  Nie zrobiło to na władzach dzielnicy wrażenia.

2. W kontaktach (głównie pisemnych) – inicjowanych tylko przez Radę Osiedla -  z burmistrzem, jego zastępcami i urzędnikami widać chęć pozbycia się problemu bazarku i działania po linii najmniejszego oporu:
- Jak już pisaliśmy, władze dzielnicy Mokotów i władze Spółdzielni usiłują stworzyć wrażenie, że szukają miejsca w bliskiej odległości na przeniesienie bazarku, wiedząc, że na terenie Służewca nie ma takiego miejsca, zarówno ze względu na gęstą zabudowę, jak i na postanowienia planu zagospodarowania. I wiedząc, że mieszkańcy chcą zachowania bazarku w obecnej lokalizacji, wygodnej i praktycznej dla wszystkich kupujących, najlepiej jako głównego elementu stworzonego Centrum Lokalnego. 
Żeby udowodnić dobrą wolę jeden z burmistrzów stwierdził, że najwyżej w nowym, znalezionym miejscu „zmieni się” plan zagospodarowania!! Piszemy o tym dlatego, że na propozycję zmiany planu zagospodarowania terenu obecnego bazarku usłyszeliśmy tradycyjne, „nie da się, procedura jest za długa i za skomplikowana”.

-  Urzędnicy mieli pomysł przeniesienia bazaru na miejsce parkingu położonego między ulicami Rzymowskiego i Orzycką. To by spowodowało likwidację  kilkuset miejsc parkingowych. Taka decyzja na pewno wywołałaby protesty mieszkańców. Zresztą tam również część terenu jest w użytkowaniu Spółdzielni.
Żeby zrozumieć niedorzeczność tego pomysłu wystarczy przejść się wieczorem po okolicach ul. Orzyckiej. 
Poza tym, w planie zagospodarowania wpisano w tym miejscu możliwość wybudowania piętrowych garaży, co dałoby szansę rozwiązania problemu parkowania na Służewcu - przynajmniej w przyszłości.
                                                                                                                     
- Była również propozycja, ze strony Burmistrza, bazarku jednodniowego, co oznacza, że kupcy przyjeżdżaliby raz w tygodniu  i sprzedawali swoje produkty z samochodów. Według burmistrza dla ok. 30 tys. mieszkańców naszego osiedla to wystarczy, a miałoby to miejsce na małym terenie wielkości  połowy „niebieszczaka” (przeznaczonym na plac miejski).

3. Komentarz od mieszkańca : W odpowiedzi na maila do urzędu dzielnicy ze sprzeciwem w tej sprawie, dostajemy dokument podpisany przez burmistrza dzielnicy Mokotów, że 3/4 powierzchni targowiska należy do Urzędu Dzielnicy Mokotów, 1/4 do spółdzielni "Służewiec".
"Obecnie dzielnica nie ma planów inwestycyjnych, które uniemożliwiałyby prowadzenia targowiska w pasach dróg gminnych Gotarda i Jadźwingów. W związku z tym Stowarzyszenie "Kupców Gotarda" może bez przeszkód prowadzić działalność na tym terenie.
Wszystkie pisma zostały przekazane do Biura Mienia Miasta i Skarbu Państwa, które rozpatruje wniosek Spółdzielni Mieszkaniowej "Służewiec" o zmianę umowy użytkowania wieczystego przy ul. Gotarda, stanowiącego" (...) jej własność.

Czyli – urząd w osobie Burmistrza udaje, że nie rozumie, że nie chodzi o obecną sytuację, tylko o zapowiedź likwidacji bazarku w związku z planami deweloperskimi Spółdzielni Mieszkaniowej Służewiec.

 
Tak ma to wyglądać?